Wednesday, June 11, 2008
Krótka relacja z sympozjum w Instytucie Dziennikarstwa UW
Czy dziennikarstwo obywatelskie to efemeryda, która szybko zniknie? Czy wpisze się w krajobraz tradycyjnych mediów? Jaka będzie jego rola? Jest zabawką dla narcystycznych twórców, czy narzędziem rzetelnych autorów.
Obrady
To tylko nieliczne pytania, które dziś stawiali uczestnicy sympozjum, organizowanego przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Obywatelskich, przy współpracy z Samorządem Studentów Instytutu Dziennikarstwa UW , na temat: “Dziennikarstwo obywatelskie. Moda czy szansa na kształtowanie postaw prospołecznych”. Sympozjum odbyło się 10 czerwca.
Uczestniczyli w nim m.in. prof. dr hab. Wiesław Godzic , dziekan Wydziału Nauk Humanistycznych i Społecznych Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej i redaktor naczelny kwartalnika “Kultura Popularna”, Stefan Bratkowski, honorowy prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Mirosław Kowalski, dyrektor projektu Media Regionalne, Benita Jakubowska, pełnomocnik zarządu Polskapresse, dr Grzegorz Kapuściński i dr Michał Zaremba z Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.
Serwisy informacyjne dziennikarstwa obywatelskiego zaprezentowali: Paweł Nowacki, redaktor naczelny Wiadomości24.pl, Tomasz Krawczyk, kierownik projektu MM Warszawa i redaktor Magdalena Tobik, współtwórca Alert24.pl.
Dla kogo dziennikarstwo obywatelskie?
Dla wszystkich, którzy widza dalej, wnikliwiej i nie chcą przyjmować zastanej rzeczywistości. Jak pokazali to w swych prezentacjach reprezentanci serwisów, DO przyciąga ludzi, którzy mają coś do powiedzenia, ale ograniczała ich dotąd bariera językowa, formalna, brak świadomości, że pisząc mogą coś pokazać i coś zmienić. Wszystkie te serwisy opierają się na współpracy autora z redaktorem, spełniają też więc funkcję edukacyjną. Tomasz Krawczyk i Paweł Nowacki podkreślali też ważną cechę: lokalność. DO staję się narzędziem budowania tożsamości “małej ojczyzny”
A komu potrzebny jest dziennikarz obywatelski?
DO jako remedium na bolączki dziennikarstwa zawodowego? - Kiedy widzę, że dziennikarz zaprasza dziennikarza i robi z nim wywiad o innym dziennikarzu, to mam wrażenie że coś tu się zapętla - mówił prof. Wiesław Godzic. - Kapłaństwo mediów wypierane jest przez błazeństwo niektórych prowadzących, a zjawisko celebrity w tym środowisku jest szczególnie widoczne - mówił profesor.
Wśród zagrożeń stojących przed DO wymienia się szczególnie często tabloidyzację, brak warsztatu językowego, ale zdecydowanie po stronie pozytywów dyskutanci wskazywali rzetelność w przekazie informacji i niepodatność na manipulację. - Dziennikarstwo obywatelskie na pewno nie jest modą. To trwałe zjawisko - mówił Mirosław Kowalski. Fachowość i wiedza autorów - amatorów zdecydowanie przerasta umiejętności niektórych zawodowców, co zresztą podkreśla też zdeklarowany zwolennik idei DO, Stefan Bratkowski. - Liczba materiałów, w których tematy opisane są w sposób profesjonalny jest zaskakująca. Ci ludzie piszą tęż z pasją -podkreślał Bratkowski.
Czy DO będzie kształtować postawy prospołeczne?
Nie tylko będzie kształtować, ale już to robi, wynika z wniosków na zakończenie sympozjum. Wręczenie obywatelom narzędzia do działania w sferze społecznej, zapoczątkowało pewną tendencję. - Obywatel może już żądać od urzędnika informacji o jego działaniach - podkreślał dr Kapuściński, a jeśli nawet założymy, że część piszących robi to z pobudek narcystycznych - żartował- to istotne i tak będą tylko realne pożytki tych działań.
Pełny, trzygodzinny zapis sympozjum można znaleźć na stronie: polityczni.pl



Wypowiedz sie